Kobieta nie jest gorszym pracownikiem od mężczyzny
Pieniądze z unijnego programu EQUAL płyną do Białegostoku
Kobieta nie jest gorszym pracownikiem od mężczyzny
Aż trzy miliony euro dostanie Wyższa Szkoła Ekonomiczna w Białymstoku na nowatorski projekt poprawy sytuacji kobiet na rynku pracy. Ale i zadanie ma niełatwe – w ciągu czterech lat musi zmienić mentalność podlaskich pracodawców.
Kierownik projektu dr Cecylia Sadowska-Snarska jest bardzo dumna. Wraz z zespołem poświęciła wnioskowi pół roku. Został wysoko oceniony – na 92 punkty na 100 możliwych do zdobycia. W tej akurat grupie startowało 88 wniosków, a przeszło dziewięć.
W kupie siła
Pierwszym etapem realizacji projektu „Elastyczny pracownik, partnerska rodzina” będzie stworzenie grupy partnerów do współpracy. Wielu już jest: Zakład Doskonalenia Zawodowego, Białostocka Fundacja Kształcenia Kadr, Izba Przemysłowo-Handlowa, „Solidarność”. Do końca maja trzeba jeszcze wciągnąć do współpracy partnerów z UE, najlepiej z Wielkiej Brytanii, Niemiec i Hiszpanii (bo te kraje prowadzą podobne projekty). Uczelnia planuje także cykl pięciu spotkań – seminariów naukowych z pracodawcami, przedsiębiorcami, związkowcami i mediami.
Telepraca i tatuś na wychowawczym
W projekcie chodzi o pogodzenie życia rodzinnego z pracą zawodową i o poprawę sytuacji kobiet na rynku pracy.
- Kobiety nie mogą być postrzegane przez pracodawców jako mniej wartościowy pracownik, taki, który rodzi dziecko i odchodzi na urlop, znika z pracy – uważa dr Sadowska-Snarska.
Planuje następujące działania:
- Promowanie elastycznych form zatrudnienia, czyli w innych niż typowe godzinach, odpowiadających potrzebom pracownika – zaczyna wyliczać. – Naszym atutem jest telepraca, czyli taka sytuacja, kiedy pracownik pozostaje w domu i łączy się z firmą za pomocą Internetu, telefonu i faxu. Prowadząc badania, trafiłam na Podlasiu tylko na jedną firmę, przyznającą się do telepracownika.
Częścią projektu będzie też cykl szkoleń dla kobiet na urlopie macierzyńskim i ojców na wychowawczym, podnoszący ich kwalifikacje oraz… próba wydłużenia godzin pracy w żłobkach, przedszkolach.
- Zaprosimy urzędników miejskich do współpracy, może pomyślimy wspólnie o zatrudnianiu w tych placówkach osób bezrobotnych, studentów pedagogiki – precyzuje dr Snarska. – Zainicjujemy też kampanię medialną wśród mężczyzn, zachęcającą do opieki nad dziećmi. Wierzę, że nam się uda.